Archive for the ‘Archiwa z Rozgłosu Wielkopolskiego’ Category

ZŁOTÓW – Ekologia na działkach

Monday, April 16th, 2007

Działkowcy chcą zbudować sieć wodno-kanalizacyjną w jednym z największym złotowskich ogródków działkowych – Piaście, leżącym przy Jeziorze Zaleskim. Podjęto już decyzję o przygotowaniu tej inwestycji.

Jezioro o długości 7 kilometrów z dwoma kąpieliskami jest perełką przyrodniczą miasta. Niestety, perełce tej grozi stopniowa degradacja, jeśli z działek nadal dostawać się będą do jeziora ścieki. O problemie sygnalizowali już miejscowi ekolodzy, a sprawą zainteresowany jest także Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.
Już dwa lata temu działkowcy powołali komisję roboczą do rozwiązania tego problemu. Efekt jej pracy to wstępny kosztorys i dokumentacja inwestycji. Jej koszt – od 1,8 do 2 milionów złotych, przekracza, niestety, finanse działkowców: każdy musiałby wyłożyć ponad 6 tysięcy złotych. Jest to kwota absolutnie nierealna, jeżeli wziąć pod uwagę, że większość z nich to niezbyt zamożni emeryci i renciści.

Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu: WP

JASTROWIE – Nie było pobicia

Monday, April 16th, 2007

Kilka miesięcy śledztwa, przesłuchania kilkudziesięciu świadków i decyzja prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie znęcania się wychowawców nad upośledzonymi uczniami Specjalnego Ośrodka SzkolnoWychowawczego w Jastrowiu. Sprawą interesowała się nie tylko prokuratura. Podzieliła również rodziców uczniów, z których jedni stanęli w obronie dyrektora ośrodka i wychowawców, a drudzy ujawniali coraz bardziej ponure fakty.

Sprawa pobicia 12-letniej dziewczynki przez wychowawcę wypłynęła w połowie listopada, dzięki anonimowemu zgłoszeniu na warszawską „Niebieską linię”. Do akcji wkroczyła policja, prokuratura, a także urzędnicy Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz wizytatorzy z Kuratorium Oświaty w Poznaniu. Okoliczności zdarzenia nie były jednak proste do ustalenia: rzekomo pobita dziewczynka sama była często agresywna i wymagała opieki neuropsychiatry. Na kilka tygodni nad jastrowskim ośrodkiem zawisły czarne chmury. O przemocy wobec swoich dzieci zaczęli mówić także inni rodzice, chociaż żaden z nich nie zdecydował się zawiadomić policji. Jedna z matek, której syn miał być bity i poniżany, bała się, że nikt jej nie uwierzy. Dlatego zrezygnowała. Sprawa 12-letniej dziewczynki znalazła jednak swój finał. Prokuratura Rejonowa w Złotowie przeprowadziła bardzo drobiazgowe śledztwo.
– Przesłuchaliśmy wszystkich, którzy mogli nam coś powiedzieć w tej sprawie i pomóc w ustaleniu faktów – zapewnia prokurator rejonowy Anna Pacholik. – Wzywaliśmy nauczycieli, rodziców, rozmawialiśmy też z dziećmi. Badaliśmy nie tylko przypadek 12-letniej dziewczynki, ale także inne nieoficjalne doniesienia o znęcaniu się nad dziećmi. Umorzyliśmy postępowanie, bo nie stwierdziliśmy, by w tym ośrodku dochodziło do takich czynów. Zarówno zachowanie wychowawcy, który miał pobić uczennicę, jak i pozostałej kadry, nie nosiło znamion przestępstwa.
Postanowienie o umorzeniu nie jest jeszcze prawomocne. Rodzice dziewczynki, która stała się główną bohaterką ponurego skandalu, mogą złożyć na nie zażalenie. Czy uznają wyniki prokuratorskiego śledztwa, okaże się w ciągu kilku najbliższych dni.

Autor artykułu: Agnieszka Świderska

Mistrzostwa Europy

Monday, April 16th, 2007

Podatki płacę we Włoszech ale jestem za Polską – Ze Zbigniewem Bońkiem, o szansach na zorganizowanie w Polsce i na Ukrainie piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku, rozmawia Janusz Basałaj

Kiedy słucha się różnych głosów dochodzących także z obecnych władz PZPN można czasami odnieść wrażenie, że Zbigniew Boniek nie chce, by to Polska organizowała finały Euro’2012. Stawia pan więc na Włochów? W końcu mieszka pan w Rzymie…

– U nas każdą sprawę, każdy problem można tak sprzedać, by kogoś oczernić lub zdyskredytować. Wie pan, drzwi zarządu PZPN nie są wcale tak szczelne jakby się wydawało. Dowiedziałem się, że kiedy rozważano moją kandydaturę na wyjazd do Cardiff (tam zdecyduje się, kto będzie gospodarzem Euro’2012 – przyp. red.), to podobno dwóch ludzi z zarządu miało powiedzieć, że to może być niebezpieczne, bo Boniek jest za Włochami. Plan przyznania Polsce i Ukrainie tych finałów jest realizowany od kilku lat. Beze mnie. Więc dlaczego „za pięć dwunasta” miałbym nadstawiać swoją twarz w tej sprawie? Cokolwiek się nie wydarzy w środę, to i tak Boniek będzie krytykowany. Nawet jak dostaniemy z Ukrainą te finały, albo i jak wygrają Włosi.

Poda pan nazwiska tych wątpiących w pańską lojalność?

– Nie. Bo to śmieszne, a ja małymi ludźmi nie chcę się zajmować.

Pańska obecność w Cardiff jako członka polskiej delegacji, byłego świetnego piłkarza, ambasadora polskiego futbolu wydawała się być naturalna.

– Przecież nie będę sam siebie zachwalał. Coś tam dla polskiego futbolu zrobiłem. Mam dziś 51 lat i nie wstydzę się tego, co zrobiłem dla Polski. No, może poza jedną rzeczą. Jako selekcjoner reprezentacji Polski przegrałem mecz eliminacyjny z Łotwą w Warszawie. To się jednak może każdemu zdarzyć. Ile było kontroli w związku, ile podejrzeń w związku z kontraktami, jakie zawierałem jako wiceprezes PZPN? I co? I nic! Powtarzam, że nie wstydzę się swych dokonań na i poza boiskiem. Więcej, jestem z tego dumny.

Czy Włosi są pewni, że UEFA właśnie im przyzna finały Euro’2012?

– Włosi sami dobrze wiedzą, że nic nie zrobili, by na te finały zasłużyć. Oni jednak mogą dostać te mistrzostwa, bo są państwem o dużym prestiżu międzynarodowym, mają kraj, który się podoba ludziom na całym świecie. We Włoszech jest znakomita baza sportowa. Są świetne drogi, lotniska, hotele, stadiony… Mają wiele atutów, no i są jeszcze aktualnymi mistrzami świata.

Polska jest faworytem – Z Michałem Listkiewiczem, o szansach Polski i Ukrainy w Cardiff, rozmawia Paweł Zarzeczny

Po co polska delegacja jedzie do Cardiff?

– Jak się już powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Wystartowaliśmy, wraz z Ukrainą, po organizację Euro’2012. Moim zdaniem jesteśmy faworytem.

Dlaczego my, a nie Włosi, albo Chorwaci z Węgrami?

– UEFA ma w programie nie tylko cele bliskie, ale i te dalsze. Ja wyczuwam, choć mogę się oczywiście mylić, że poza piłką istnieje też geopolityka. Czyli danie szansy rozwoju krajom w europejskim sensie młodym i nowym, takim jak Ukraina, także Polska. Duże imprezy mogą wyzwolić nowe siły, a stara Europa nie chce skostnieć. To był zresztą jeden z czynników, dlaczego tak duży oddźwięk zyskały wyborcze pomysły nowego szefa UEFA, Michela Platiniego. Otwarcie. Rozwój. Równe szanse dla każdego.

W czym jesteśmy lepsi od rywali?

– Węgrzy z Chorwatami uchodzą za najsłabszych w stawce. Pierwsi mieli spore problemy wewnętrzne, miesięczne protesty na ulicach obywateli przeciw rządowi, nawet protesty przeciw Euro. Chorwaci, co nie jest tajemnicą, nie potrafią sobie poradzić z faszyzmem na trybunach. A my? Cóż to za pytanie? Przecież to Polacy uznani zostali za najlepszych kibiców podczas ostatniego mundialu! Przed Niemcami! O kibiców wszyscy jesteśmy spokojni.

Ale Włosi to mistrzowie świata. Boniek mówi, że Euro’2012 mają pewne.

– Oni chyba też tak uważają, bo nawet specjalnie o nic nie zabiegają. Ale czy to mistrzowie? Nie można żyć przeszłością, zresztą ci mistrzowie grają z Juve w drugiej lidze, albo jak Roma przegrywają 1: 7 z Manchesterem United. Do tego dramatyczne konflikty wśród kibiców, afery większe niż w Polsce, nie mają prezesa od półtora roku, pozamykane ze względu na brak bezpieczeństwa stadiony… Sporo tych grzechów.

A atuty Ukrainy i Polski, poza tą geopolityką?

– Obiekty, cała infrastruktura to jest wyraźny minus, ale gwarancje rządowe są po to, by niebezpieczeństwo złego przygotowania wykluczyć. Nasze społeczeństwa, rządy, wszystkie partie i czołowi politycy są zdecydowanie za Euro.

Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu: Janusz Basałaj, Paweł Zarzeczny

GNIEZNO – Stadion oszalał z radości

Monday, April 16th, 2007

Komplet publiczności oglądał inaugurujące sezon spotkanie pierwszoligowe Startu z Lotosem Gdańsk. Żużlowcy obu drużyn stoczyli porywające spotkanie, którego losy rozstrzygnęły się dopiero w przedostatnim wyścigu.

Na wyjściu z wirażu I wyścigu na początek stawki wysunęli się gnieźnianie Adrian Gomólski z Kjastas Puodżuksem. Czerwono-czarni nie dali szans rywalom z Gdańska – Krystianowi Barańskiemu i Andriejowi Karpowowi – i objęli prowadzenie, które jak się okazało utrzymali do końca spotkania.
Mecz był bardzo wyrównanym widowiskiem, a świadczy o tym seria sześciu kolejnych remisów biegowych, która sprawiła, że drużyny cały czas pozostawały w kontakcie. W IX wyścigu zanosiło się na podwójną wygraną gdańszczan. Na dystansie Rempała i Cieślewicz minęli jednak Pietrzyka. Po tym wyścigu wygranym przez Krzysztofa Jabłońskiego gnieźnianie prowadzili 29:23.

Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu: Tomasz Stręk

EKSTRALIGA – Udany finisz Byków

Monday, April 16th, 2007

Żużlowcy leszczyńskiej Unii wygrali pierwszy ligowy mecz w tym sezonie. Po interesującym pojedynku, ekipa trenera Czesława Czernickiego pokonała swoją imienniczkę z Tarnowa 52:41.

O zwycięstwie gospodarzy zadecydował przede wszystkim bardziej wyrównany skład zespołu. Wśród leszczynian było czterech zawodników, którzy potrafili regularnie zdobywać punkty. Obok niezawodnego Australijczyka Leigh Adamsa, bardzo dobrze jeździli Jarosław Hampel, Damian Baliński i Krzysztof Kasprzak. Po porażce tydzień temu w Toruniu, tym razem uniści w pełni się zrehabilitowali, chociaż wcale nie było łatwo.
Od początku na stadionie im. Alfreda Smoczyka toczyła się wyrównana i interesująca walka. Po czterech wyścigach był remis 12:12, natomiast po następnych czterech, leszczynianie prowadzili minimalnie 26:22. Wtedy, w dziewiątej gonitwie dość niespodziewanie Szwed Peter Ljung oraz Janusz Kołodziej pokonali 5:1, Jarosława Hampela oraz Roberta Miśkowiaka i był remis 27:27.

Więcej w dzisiejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu: Jacek Pałuba

JASTROWIE – Nie było bicia

Sunday, April 15th, 2007

Kilka miesięcy śledztwa, przesłuchania kilkudziesięciu świadków i decyzja prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie znęcania się wychowawców nad upośledzonymi uczniami Specjalnego Ośrodka Szkolnego-Wychowawczego w Jastrowiu. Ta sprawą interesowała się nie tylko prokuratura; podzieliła również ona rodziców uczniów, z których jedni stanęli w obronie dyrektora ośrodka i wychowawców, podczas gdy inni ujawniali coraz bardziej ponure fakty.

Sprawa pobicia 12-letniej dziewczynki przez wychowawcę wypłynęła w połowie listopadzie dzięki animowemu zgłoszeniu na warszawską “Niebieską linię”. Do akcji wkroczyła policja, prokuratura, a także urzędnicy Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz wizytatorzy z Kuratorium Oświaty w Poznaniu. Okoliczności zdarzenia nie były jednak proste do ustalenia: rzekomo pobita dziewczynka sama była często agresywna i wymagała opieki neuropsychiatry. Na kilka tygodni nad jastrowskim ośrodkiem zawisły czarne chmury. O przemocy wobec swoich dzieci zaczęli mówić także inni rodzice, chociaż żaden z nich nie zdecydował się zawiadomić policji. Jedna z matek, której syn miał być bity i poniżany, bała się, że nikt jej nie wierzy. Dlatego zrezygnowała, Sprawa 12-letniej dziewczynki znalazła jednak swój finał.

Więcej w jutrzejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu: Agnieszka Świderska

ŚRODOWISKO – Wielkie liczenie w lasach

Sunday, April 15th, 2007

Dzisiaj w całej Polsce rusza wielka “leśna” inwenteryzacja. Tylko na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile weźmie w niej udział ponad 600 osób. Co będą liczyć?
- Wszystko – mówi Teresa Błaszczyk z RDLP. – To pierwsza taka inwenteryzacja na taką skalę. Ma bezpośrednio związek z programem Natura 2000. Jeżeli będziemy wiedzieć jakie mamy zasoby, to będziemy wiedzieli, co mamy chronić. Dotyczy to przede wszystkim cennych gatunków flory i fauny.

Więcej w jutrzejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu:

PIŁA – Osiedle kontrolowane

Sunday, April 15th, 2007

Od dwóch miesięcy chuligani mocno dają się we znaki mieszkańcom pilskiego Jadwiżyna. Seria drobnych kradzieży i włamań zaczęła się na Jadwiżynie przed dwoma miesiącami. Policja nie czekała długo, by problem rozwiązać: na osiedle wysłano dodatkowe patrole, również po cywilnemu.
Policja apeluje o współpracę do mieszkańców osiedla. I zdaje się, że apele są skuteczne. Przekonali się o tym trzej mężczyźni – sprawcy włamania do sklepu – którzy trafili do aresztu dzięki bardzo szczegółowym informacjom od naocznych świadków zdarzenia.

Więcej w jutrzejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl

Autor artykułu: MIN

POLITYKA – Monitorować unijne starania

Saturday, April 14th, 2007

Posłowie Tomasz Nowak (PO) i Eugeniusz Grzeszczak (PSL) zamierzają powołać pełnomocnika do monitorowania starań o unijne fundusze przez samorządy subregionu konińskiego.

Wszystkie projekty mają być zgłaszane do Agencji Rozwoju Regionalnego. W sprawie projektu odbędzie się spotkanie z przedstawicielami samorządów, które zaplanowano na 24 kwietnia w klubie „Energetyk”.
- Platforma wraz z PSL tworzy w sejmiku wojewódzkim koalicje, dlatego będziemy z posłem Grzesczakiem reprezentacją polityczną. Chcemy się dowiedzieć na jakie inwestycje gminy występują o pieniądze z funduszy unijnych. Obecnie tego nie wiemy, dlatego nie można ocenić skuteczności tych starań – powiedział poseł Tomasz Nowak.

Autor artykułu: RAD

WOJSKO – Spokojny pobór

Saturday, April 14th, 2007

Zakończył się tegoroczny pobór do wojska powiecie konińskim. Do poboru stawiło się 1158 młodych ludzi.

Z tej grupy 84 procent uznano za zdolnych do odbywania służby wojskowej. Trwale niezdolnych było 3 procent poborowych. W oczekiwaniu na badanie lekarskie, poborowi uczestniczyli w zajęciach z przedstawicielami Wojskowej Komendy Uzupełnień w Koninie, Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej oraz konińskiego oddziału PCK. – Tegoroczny pobór przebiegał w spokojnej atmosferze i nie stwierdzono przypadków zakłócania porządku, interwencje policji nie były konieczne – powiedziała Marta Bagrowska, rzecznik konińskiego starostwa.

Autor artykułu: RAD